babeczka czekoladowa
Przepisy

Weganskie babeczki czekoladowe

Wegańskie babeczki czekoladowe, robotnice, współczesne feministki-czyli kocham 8 MARCA!

Ten dzień jest dla mnie symbolem siły, zjednoczenia i wszystkiego co kobiece.
Zawsze na początku wiosny istniało jakieś święto kobiet, które reprezentują nowe życie i witalność.
W czasach prehistorycznych był to kult bogini matki, w Starożytnym Rzymie urządzano matronalia, a na początku XX wieku zaczął kształtować się  współczesny charakter tych obchodów.
Stało się to za sprawą robotnic walczących o swoje prawa w U.S.A i w Europie.
Oficjalnie  zostało ustanowione przez Międzynarodówkę Socjalistyczną  na zjeździe w Kopenhadze. w 1910 roku.
Jeżeli o komunistach mowa.
W czasach PRLu to dopiero był szał: goździki, kawa i nylonowe rajstopy. W porywach szaleństwa nawet ciastko i mydło.
Panie musiały oczywiście wszystko pokwitować i wysłuchać pogadanki.
Z samych szczytów schodzili dyrektorzy i obśliniać każdą damską rękę.
Pracownice fabryk i różnej profesji zakładów stały w kolejce po zdychającego goździka i towar deficytowy.
Na łamach kobiecych czasopism zamieszczono apele o „zakładanie nowych chlewni, walkę z alkoholizmem i wydajniejsze patroszenie ryb”. Moim ulubionym jest chyba zakładanie chlewni, bo jak tłumaczono nawet najmniejsza chlewnia, taka z trzema tucznikami, przyczyna się do wzrostu socjalizmu. Wszystko ku chwale partii i systemu. Och i zapomniałam o ” Akcji na rzecz szerzenia pokoju na świecie” i nieśmiertelnej walce z amerykańską stonką.

Mam wrazenie, że dziś przedstawia się tamte czasy jak obraz ze starego Rubina porównywany do 4K. Kobiety biedne, zapracowane, nie mające na nic czasu i pieniędzy bo je tak system wyssał do cna. To wszystko takie szare i nijakie, po prostu gorsze. Ale kobiety  bawiły się, tworzyły, walczyły, żyły. Tak samo jak my dziś.
W 1989 nie wynaleziono nowej rzeczywistości. Kontynuujemy te tradycje. Nasze mamy,ciotki, nauczycielki wychowały się w tamtych czasach i to z nich czerpiemy nasza wiedze i doswiadczenia. Staram się nie patrzeć na kraj przez pryzmat polityki, bo to ludzie go tworzą a nie politycy.

 W Polsce 8 marca to czas nie tylko prezentów, ale przede wszystkim demonstrowanie swojej kobiecości i praw. Organizowane są Manify i spotkania. Mamy ogromne poczucie przynależności. Jednoczymy się.

Mimo iż dzień kobiet jest obchodzony na całym świecie to tylko w krajach postkomunistycznych ma on taki odzew. W Anglii tego nie ma! Nie ma przemarszu, nie ma jednoczenia się. To po prostu taki dzień od ” dawania kwiatka” albo tylko od życzeń. Pamiętam jak mieszkałam jeszcze w Polsce i nawet z koleżankami składaliśmy sobie nawzajem życzenia. Gdy tu podchodziłam do dziewczyn w pracy,  pochodzących z różnych krajów to nawet nie pamiętały, że to akurat w tym dniu.
Trochę mi tego wszystkiego tutaj brak i dlatego na pocieszenie zrobiłam sobie babeczki czekoladowe.

Więc moje drogie feministki kochające czekoladę-zapraszam!

Wegańskie babeczki czekoladowe

Bardzo proste, bardzo czekoladowe i bardzo wegańskie babeczki . Łatwe w przygotowaniu. Znikające w sekunde z talerza.

Babeczki

  • 2 szklanki mąki pszennej (tortowej)
  • 1/2 szklanki kakao
  • 0/5 łyżeczki sody
  • 0/5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka siemienia lnianego
  • 50 gram gorzkiej czekolady
  • 0/5 szklanki cukru
  • 0/5 szklanki roztopionego oleju kokosowego (lub margaryny wegańskiej)
  1. Na początek nastawiamy piekarnik na 180 stopni.
    Zalewamy siemie laniane 3 łyżkami wody i odstawiamy na bok. 
    Rozpuszczamy olej kokosowy lub margaryne w rondelku, a następnie dodajemy cukier. Odstawiamy na bok do przestygnięcia.
    Siekamy czekoladę.
    W dużej miscce mieszamy z sobą pozostałe składniki i dodajemy posiekaną czekoladę, oraz siemie lniane (miksujemy jeżeli użyliśmy całych ziaren, aż powstanie galaretowata konsystencja).
    Następnie wlewamy, w 2 partiach, lekko przestudzoną zawartość rondelka.
    Wszystko dokładnie mieszamy łyżką, ale nie za długo bo wówczas wyleci całe powietrze i babeczki nie wyrosną tak pięknie jak tego chcemy.
    Wkładamy do foremek na 3/4 wysokości.
    Pieczemy przez 20 minut. Po 15 minutach sprawdzamy patyczkiem czy ciasto nie jest surowe. Jeżeli po wyjęciu nic nam nie zostaje na naszym skąplikowanym narzędziu to znak, żę babeczki są gotowe do wyciągnięcia.
    Wyjmujemy z piekarnika i zostawiamy do ostygnięcia.

Babeczki można polać roztopioną czekoladą, ale i bez niej dobrze smakują.

Czekoladowe babeczki z polewą pod szklanym kloszem.
Wegańskie babeczki caekoladowe

 

Wszystkiego najpiękniejszego kochane. <3
Spoznione, ale szczere.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.