organiczne warzywa
Zero Waste

ZERO WASTE


O filozofii ZERO WASTE słyszy się szeroko już od jakiegoś czasu. Stało się to modne, weszło na salony, jest w telewizji śniadaniowej, rozpisują się o niej na blogach i instagramie. Jednym słowem jest tego wszędzie pełno. 
W mojej opinii- jeden z najfajniejszych, najbardziej pożytecznych, eco friendly trendów ostatnich lat.
Gdy zaczęłam bardziej wgłębiać się w sprawę i analizować aspekty tego ruchu, to z radością odkryłam, że ja próbuję tak żyć (w pewnych aspektach:)), a moja mama to w ogóle jest mistrzynią świata w tych zawodach. Po ostatniej rozmowie z koleżanką i jej mężem  uważam, że wszystkie mamy zasługują na podium i złote medale w tej dziedzinie.

Ale największą rekordzistką i guru ZERO WASTE jest Bea Johnson! (klik)
Gorąco polecam jej bloga i nie odmówię sobie zakupu książki(klik).

Czym jest filozofia ZERO WASTE?

Sklep zero waste

Tłumacząc dosłownie, ZERO ŚMIECI, ZERO MARNOWANIA, ZERO ODPADÓW. Podchodząc do tego z życiową roztropnością, po prostu starajmy się wytwarzać mniej odpadów.
Ruch został zapoczątkowany przez Francuzkę mieszkającą w Stanach Zjednoczonych- Bea Johnson (Beę?), która w 2008 przeanalizowała ile plastiku i zbędnych nieczystości jest produkowanych przez jej 4-osobową rodzinę. Według tego, co odkryła, były one zatrważająco duże! Przejrzała cały budżet, zaplanowała wydatki i domową rutynę. Po tym wszystkim wymyśliła i wdrożyła zasadę 5R.
Nie dotyczyło to tylko i wyłącznie jedzenia, czy plastikowych torebek. Swoim nowym planem objęła całość, od obierków po ziemniakach, przez środki czystości i szafę, na różu do policzków kończąc. Autorka bloga Zero Waste Home doszła do tak genialnego punktu w swoim życiu, że w 2014 roku, w swoim 4-osobowym (+ pies) gospodarstwie domowym, wyprodukowała ,1 słoik śmieci.

 

Zasada 5R

1 REFUSE

(odmawiaj)

Odmawiaj ulotek, reklam, niepotrzebnych, darmowych gadżetów, jednorazowych opakowań. Nie gódź się na tony plastiku wciskane w sklepie, na pakowanie do plastikowych reklamówek. Poszukaj rozwiązań w najbliższej okolicy: Warzyw prosto od farmera, sklepów ZERO WASTE, lub takich, które częściowo proponują produkty bez opakowań, na wagę. Noś własne pojemniki i pojemniczki na zakupy. Jeżeli już się postarasz i udźwigniesz taki pojemniczek, to Ta Przemiła Pani za ladą na 100% postawi go na wadze i odliczy jego ciężar. Jarzyny pakuj do własnych toreb uszytych w domu (można zamówić:)).

Każdy z nas na pewno znajdzie tysiące takich pomysłów!

2 REDUCE

(ograniczaj)

Otaczaj się przedmiotami, które są niezbędne dla CIEBIE do życia. W tym punkcie chodzi głównie o to, by zastanowić się 15 razy, zanim się coś kupi. Czy jest to nam niezbędne do naszej egzystencji, szczęścia? Czy ta 20-koszulka w mojej szafie jest mi potrzebna lub ten nowy mikser, skoro stary jeszcze działa.
Oczywiście maksymalne ZERO WASTE zakłada, że praktycznie można ograniczyć wszystko, ale jako zwykły, niezahartowany w tym kierunku obywatel mogę szczerze powiedzieć, że małymi kroczkami, wszystko małymi kroczkami.

3 REUSE

(używaj ponownie)

Tego nie trzeba tłumaczyć, aż tak dokładnie. Po prostu używajmy wielokrotnie! Nie tylko rzeczy, które są do tego przeznaczone. Myślmy, wymyślajmy, podpatrujmy pomysły.
Sama jestem od dawien dawna ogromną fanką słoików, każdej maści. Mam to po babci, która kolekcjonowała każdy, nawet najmniejszy ” bo będzie robić ogórki”. Słoiki to też takie wdzięczne naczynia, które mogą posłużyć za lunch boxa, doniczkę, opakowanie na kasze czy fasolę, albo jako szklanka na hipsterskiej imprezie.
Wspomnę tu jeszcze o własnym kubeczku do kawy na wynos, który możemy zabierać ze sobą do Starbucksa, lub innej kawiarni.

4 RECYCLE

(segreguj i przetwarzaj)

Przetwarzaj, wszystko, co można. Nie wyrzucaj starych ubrań. Jeżeli nie nadają się do oddania lub przerobienia, to uszyj z nich torby do przechowywania żywności, lub ścierki. Można też takie stare ubrania pociąć i uzupełnić poduszki na kanapie. O segregacji śmieci nie muszę pisać:).

5 ROT

(kompostuj)

Załóż kompostownik na ogródku, balkonie, przed drzwiami domu i produkuj własny nawóz do kwiatów. Kupuj produkty, które ulegną rozkładowi np. bambusowe szczoteczki do zębów lub drewniane myjki do garnków. Jeżeli nie masz wielu kwiatów i taka ilość kompostu nie będzie ci potrzebna zawsze można się podzielić.

Oczywiście są osoby, które stosują 5R bardzo dosłownie! Mam tu na myśli nawet artykuły higieny osobistej, co jest dla mnie lekkim hard core’em. Moja, ratująca planetę, wyobraźnia nie sięga tak daleko. Kompostownik z dżdżownicami na balkonie to również nie to. Bo jak się pozyskuje dżdżownice? To po pierwsze, a po drugie to martwiłabym się o Nie, że za mało ziemi, za mało wilgoci, jedzenia itd.
Zdrowo rozsądkowi, każdy z nas musi sobie odpowiedzieć na pytanie, gdzie mamy swoje granice. Dla mnie to kompostownik bez bezkręgowców sama ziemia!

 

Fajnym rozwiązaniem są natomiast szampony, odżywki do włosów, płyny do płukania, czy proszki do prania. Wystarczy, że zachowamy zużyte, co dopiero, opakowania.

Czym jest dla mnie ZERO WASTE

Uważam, że jest to po prostu dobre zarządzanie domem. Dzięki takiemu podejściu do własnego życia, oszczędzamy, nie tylko planetę, ale również domowy budżet. Jak pisałam powyżej, wszyscy wynieśliśmy niektóre pomysły i doświadczenia z własnych domów, które były dobrze zagospodarowane przez nasze mamy, babcie czy ciocie. Ten ruch, z mojego punktu widzenia, zdobył na popularności, ponieważ w dzisiejszych czasach trudno obyć się bez plastikowych opakowań, a naprawianie czegokolwiek kosztuje więcej lub tyle samo co nowe i najzwyczajniej w świecie się nie opłaca. Wszystko i wszyscy mamią nas dookoła, że potrzebujemy, że musimy, a to jest filozofia, która jak sama nazwa wskazuje ma na celu zastanowienie się, zatrzymanie, przemyślenie. . Może dlatego jest tak pociągająca w tym pędzie?

Nie będę też tu czarować i pisać, jaka jestem wspaniała i, że od dawien dawna tak żyję. Wiele z powyższych zasad już stosuję (jak większość z nas), ale lenistwo i brak czasu sprawiają, iż nie chce mi się szukać sposobów na ekologiczne czyszczenie łazienki, zakup pomidorów nie w plastikowym opakowaniu, a potrzebuje ich „na już”, czy odmówienie sobie 4 płaszczyka, który będzie na mnie leżał równie dobrze co na manekinie. Nie jestem święta, ale mam chęci. Czy uda mi się to w 100%, czy też nie, to chcę  bardzo podzielić się z wami moimi odkryciami i pomysłami.

Fajnie będzie, jeżeli  napiszecie o waszych  sposobach na ZERO WASTE.
Strasznie mnie to interesuje i z miłą chęcią wypróbuję.

Wszystkie zdjęcia pochodzą z pierwszego odwiedzonego przeze mnie sklepu  ZERO WASTE  (po części) w Bath. Posiadają również produkty pakowane.
Link do mapy i strony, poniżej.

HARVEST

Jak dojechać (klik)

Strona internetowa (klik)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.